|
|
Każda z planet, a także punktów, jakie rozpatruję przy interpretacji horoskopu ma pewne podstawowe znaczenia, które objawiają się na różne sposoby w zależności od położenia planety w znaku, domu oraz od tego, jak są aspektowane.
Horoskop urodzeniowy to potencjał dany na całe życie w chwili urodzenia, kosmiczna pieczęć pełna możliwości. Gdy zajmuję się teraźniejszością albo przyszłością człowieka, wtedy badam też wzajemne relacje pomiędzy horoskopem urodzeniowym, a tym, co dzieje się na niebie w danym czasie. Fachowo nazywa się to horoskopem prognostycznym, który m.in. pozwala przyjrzeć się możliwościom otwierającym się teraz oraz tym, które pojawią się w przyszłości.
Wracając do planet i świateł: każde z ciał niebieskich w astrologii ma pewien podstawowy, nielinearny, archetypowy zestaw znaczeń. Słowo planety to w nazewnictwie astrologicznym określenie planet i zdetronizowanego ostatnio w astronomii Plutona (przez grupę astronomów-koniunkturalistów, ale to temat na inną okazję). Określenie światła oznacza w kontekście astrologii Słońce i Księżyc.
Ten tekst otwiera cykl szkiców o ciałach niebieskich, jakie są w Układzie Słonecznym i funkcjonują jako archetypy. Jako pierwsze opiszę światła i planety osobiste, czyli te, które mają nieduże orbity. Planety osobiste są związane z krótkimi odcinkami czasu, a ich cykle przeżywamy wielokrotnie. Nadają one podstawowy koloryt naszemu "ja" w życiu codziennym. Do planet osobistych należą: Merkury, Wenus i Mars oraz światła. Te małe cykle zamykają się od 28/30 dni w przypadku Słońca i Księżyca do 2,135 lat w przypadku Marsa (wymieniam tu Słońce, gdyż ono także obraca się wokół własnego centrum). Ich wpływ jest zwykle łatwo rozpoznawalny na poziomie świadomym. Zaczniemy od Słońca, centralnej wisienki w koktajlu o wdzięcznej nazwie Układ Słoneczny:)
Słońce 
Jest centrum Układu Słonecznego. Włada znakiem Lwa. Jego symbol jest obok, to koło z kropką w środku. To jeden z najstarszych symboli rysowanych przez ludzkość.
Słońce jest podstawowym źródłem energii, zarówno na poziomie fizycznym, jak i psychicznym. To płomień życia, który nadaje zarówno codzienny sens egzystencji, ale i ją spaja. Zauważcie, że to Słońce właśnie dzięki swojemu potencjałowi grawitacyjnemu podtrzymuje i stabilizuje cały nasz system planetarny. Położenie Słońca wskazuje więc na to, co w pierwszym rzędzie pomaga każdemu z nas w integracji i dlatego właśnie stanowi siłę napędową. Znak i dom Słońca mówią o tym, jakie są nasze wewnętrzne motywacje, co jest ważne dla fundamentów stabilizacji i porządku w naszym osobistym świecie. Porządku pojmowanego nie jako zestaw szufladek, lecz w sensie w wyższego, zmiennego i przede wszystkim żyjącego, samoaktualizującego się istnienia. Słońce mówi także o typie witalności oraz określa zdolności twórcze, ponieważ są one bezpośrednio związane z poczuciem bycia żywym - i bycia sobą. Zdolność tworzenia jest boska właśnie dlatego, że powołuje do istnienia coś z "niczego", coś, czego wcześniej nie było. Każdy z nas ma w sobie potencjał stworzyciela i realizuje go o tyle, o ile spełnia priorytety swojego Słońca. Potrzeby, zainteresowania i twórczość słonecznego Lwa i Wodnika będą zupełnie różne, ale słuszne i właściwe dla każdego z nich
Słońce reprezentuje takie postacie, jak wewnętrzny król, ojciec i mąż. A ponieważ to, co wewnętrzne promieniuje na zewnątrz, położenie Słońca wskazuje też na ideał ojca, męża - i męża stanu, jakiego chciałoby się widzieć na prezydenckim fotelu a w mniejszym wymiarze - szefa, jakiego się szuka. A kto szuka, ten znajduje, tak że właściciel horoskopu prędzej czy później trafia na osoby o takich właśnie cechach.
Tutaj chcę podkreślić, że ta symbolika oddaje aktualną konfigurację archetypu słonecznego w naszej kulturze. Energia słoneczna jest kojarzona w astrologii z zasadą męską, choć w istocie jest i żeńska, i męska. Polska nazwa Słońca jest w tym kontekście bardzo wdzięczna, gdyż Słońce jest rodzaju nijakiego - nie wiadomo czy męskie, czy kobiece. W wielu kulturach, choćby w Japonii, Słońce jest przedstawiane jako kobieta, bogini o imieniu Amaterasu. Dlatego podkreślam, że w tym tekście chodzi o postacie wewnętrzne i symbolikę, jaka jest dziś żywa i adekwatna dla nas, a nie o niezmienne dogmaty. Każdy archetyp ma swoje Yin i Yang, Słońce, Księżyc i planety również. Każdy z nas ma w swoim horoskopie Słońce usytuowane w określony sposób, który realizuje zarówno na poziomie wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Na szczęście kobiety mogą dziś aktywnie wykorzystywać potencjał swojego Słońca, nie cedując go w całości na partnera, jak to drzewiej bywało, a mężczyźni mogą realizować swoje energie księżycowe, choćby przez to, że uczestniczą w porodach, aktywnie opiekują się dziećmi, mogą wyrażać miękkie emocje.
Jest jedna ważna cecha Słońca, zadziwiająco często pomijana w opisach, a istotna. Mianowicie Słońce bardzo potrzebuje aprobaty, poklasku, publiczności - nawet, jeśli tą publicznością jest jedna osoba. Wbrew temu, co stoi w wielu źródłach, Słońce nie jest ani samowystarczalne, ani nie stanowi panaceum na wszelkie bolączki, nie jest też magiczną receptą na szczęście. Gdyby tak było, wystarczyłyby nam horoskopy dla 12 znaków zodiaku i cześć. Zwolennicy tak mocno podkreślonej pozycji Słońca zapominają, że Układ Słoneczny bez planet przestałby być Układem Słonecznym, a w przestrzeni kosmicznej zawisłaby smutna, samotna gwiazda, która nie miałaby czego i kogo ogrzewać.
Niektórzy mocno zakręceni ezoterycy, oślepieni blaskiem Słońca popadają w lucyferyczną przesadę, utożsamiając Słońce z duchem i wszystkim, co w człowieku najlepsze. Nie mylmy palca z tym, co wskazuje. Mam dobrą wiadomość - w przeciwieństwie do istot lucyferycznych bardziej przypominamy ciasto owocowe z bakaliami, niż sok pomarańczowy. Innymi słowy każdy z nas ma o wiele więcej zalet, atutów i dróg osiągnięcia satysfakcji z życia, niż daje nam samo Słońce. Bakalie w naszym radixowym torciku to oczywiście planety, a trzy warstwy o różnych smakach to znaki, domy i aspekty.
Położenie Słońca dostarcza informacji nie o tym, jak osiagnąć samowystarczalność, szczęście i modne ostatnio oświecenie, lecz o tym, jakiego rodzaju akceptacji potrzebujemy.
Słońce pokazuje, co sprawia, że nabierasz głębokiego wewnętrznego poczucia, że jesteś w porządku, że życie ma swój głęboki sens, nawet jeśli nie zawsze je rozumiesz i że przyciągasz do siebie osoby, które cię akceptują, podziwiają i lubią dokładnie takim, jaki jesteś:)
Cdn.
listopad 2006 - styczeń 2007
© Józefina Jagodzińska
Obraz złożony ze zdjeć ciał niebieskich wchodzacych w skład układu słonecznego jest udostępnione dzięki uprzejmości NASA - źródło jest tutaj. Fotografia oddaje różnice w wielkościach pomiedzy planetami, natomiast nie oddaje odległości, w jakich planety znajdują sie wzgledem siebie. Fotografia jest dostępna na zasadach CC.
Komentarze: 0 komentarzy
Dodaj swój komentarz!
|