
|
|
|
Józef PiÅ‚sudski - horoskop urodzeniowy JesteÅ› w: Teksty » Astrologia » Horoskopy wybitnych ludzi Autorka: Józefina JagodziÅ„ska
Józef PiÅ‚sudski Kim byÅ‚ PiÅ‚sudski dla Polski? A raczej kimże on nie byÅ‚? Spójrzmy po kolei: dziaÅ‚acz niepodlegÅ‚oÅ›ciowy, wojskowy, polityk, wreszcie naczelnik Polski w latach 1918–1922 i naczelny wódz Armii Polskiej od 11 listopada 1918, potem Pierwszy MarszaÅ‚ek Polski od 1920; dwukrotnie wybrany premierem (1926–1928 i 1930), a także twórca tzw. rzÄ…dów sanacyjnych w II Rzeczpospolitej wprowadzonych w 1926 po zamachu stanu, którego efekty przeszÅ‚y jego oczekiwania i które wstrzÄ…snęły jego fundamentalnymi przekonaniami, a w efekcie zachwiaÅ‚y zdrowiem. ZmarÅ‚ 12 maja 1935 roku, w 9 rocznicÄ™ przewrotu majowego. Cóż, Kingdom of Summer jest wymagajÄ…ce i na Ziemi zawsze trwa zbyt krótko.
Jego rodzice pobrali się tuż przed Powstaniem Styczniowym. Ojciec, czyli Józef senior był w powstaniu jednym z komisarzy Rządu Narodowego. Matka przyszłego Marszałka, Maria ze słynnych Billewiczów musiała się cieszyć żelaznym zdrowiem, ponieważ Ziuk, jak go w rodzinie nazywano, miał jedenaścioro rodzeństwa, z czego tylko dwójka zmarła we wczesnym dzieciństwie. W tamtych czasach takie duże rodziny nie były niczym nadzwyczajnym, ponieważ ludzie jako zbiorowość jeszcze nie zorientowali się, że skoro śmiertelność dzieci gwałtownie spadła na skutek poprawy warunków życiowych i rozwoju medycyny, to wysoka dzietność nie jest już konieczna - stąd eksplozja demograficzna w Europie pod koniec XIX wieku, która mimo jednoczesnej emigracji do obydwu Ameryk dwukrotnie zwiększyła liczbę ludności na naszym kontynencie. Nie znamy godziny jego urodzenia, więc możemy tylko domniemywać, jak miał ustawione osie w horoskopie, ani nie mamy mieć pewności co do tego, czy Księżyc Piłsudskiego znajdował się w Rybach, czy już w Baranie (tego dnia Księżyc zmieniał znak). Wielka liczba rodzeństwa i wynikająca z tego niedostateczna (jak na dzisiejsze standardy) uwaga, mogą występować w obydwu znakach - i Baranie, i w Rybach. Osobiście skłaniam się ku temu, że Piłsudski urodził się z Księżycem w Rybach, a więc przed godziną 22.40 tegoż dnia. Dlaczego tak uważam? Po pierwsze, warunki dzieciństwa: duża rodzina, rodzice, którzy mieli dzieci i wiele innych obowiązków, mało czasu dla każdego dziecka oddzielnie. Jego rodzice nie byli ani ludźmi prostymi, ani nie wiemy nic o tym, by wychowywali swój przychówek głównie za pomocą paska lub zaspokajając jedynie podstawowe potrzeby, jakby to było w przypadku Księżyca w Baranie; wręcz przeciwnie. Matka, mimo że była siłą rzeczy dostępna w ograniczonym zakresie, pozostała osobą szczególną w jego życiu - wprawdzie ciało Piłsudskiego pochowano na Wawelu, ale serce Ziuka spoczęło w grobie jago matki w Wilnie, zgodnie z jego ostatnią wolą. Obydwie jego ukochane córki, z którymi miał świetny kontakt i których towarzystwo uwielbiał (a przecież nie był młodym ojcem) urodziły się z wodnymi Księżycami. Starsza, Wanda - najwyraźniej bardzo wyczekana pierworodna miała Księżyc w Rybach, a młodsza - Jadwiga, urodzona na trudnych tranzytach dla obojga rodziców, z punktu przeznaczona do zadań specjalnych: ma Księżyc w Raku na Plutonie i Słońce na Uranie w Rybach. Nota bene Jadwiga jest osobą, której horoskop jest zaprojektowany dla bohaterki - zwykłe życie może jej się zwyczajnie nudzić, natomiast podczas II Wojny Światowej odznaczyła się wielokrotnie heroiczną odwagą jako wojskowa pilotka w Wielkiej Brytanii. Po drugie, słowa Piłsudskiego na własny temat: Po czwarte, jego styl kontaktowania się i wpływ na innych ludzi. Osoby, które czytały wspomnienia o Piłsudskim, w niektórych źródłach mogą znaleźć opisy przedstawiające go jako prostego, a nawet prostackiego wojaka. Tymczasem Piłsudski dostosowywał swoje zachowanie do poziomu odbiorcy, o czym świadczą np. przekazy o sukcesach towarzyskich wśród wyrafinowanej wiedeńskiej socjety. Innymi słowy, z ludźmi prostymi, albo wręcz prostackimi rozmawiał w taki sposób, żeby się z nimi z sukcesem skomunikować, a z ludźmi preferującymi subtelniejsze formy - na zupełnie innym poziomie. Uważam, że Piłsudski stosował przekleństwa jako świadomy zabieg retoryczny, skierowany do odbiorców po to, żeby go zrozumieli, a także po to, żeby na nich wpłynąć, wstrząsnąć, ustawić do pionu. To konieczność i uzus w każdym wojsku na świecie. Księżyc w Baranie waliłby prosto z mostu, co ma na myśli bez względu na okoliczności i przy Słońcu w Strzelcu osobowość Marszałka byłaby jednorodna, łatwo przewidywalna i jako taka nie wywołały by też kontrowersji, ale nie miałaby też tej magicznej siły przyciągania, jaką promieniują osoby o luminariach horoskopu położonych w i Ogniu, i w Wodzie. Obecność Księżyca w Rybach tłumaczyłaby też jego dar wymowy, dowcip i niewątpliwą inteligencję, ponieważ w tym wypadku Księżyc jest w trygonie do Merkurego i Saturna. W tej chwili wiele jego powiedzonek weszło do mowy potocznej i są używane niekoniecznie ze świadomością, że nie są to tzw. mądrości ludowe, a słowa człowieka, który 80 lat temu chodził po tej samej ziemi, co my.
Magnetycznemu wpływowi Piłsudskiego poddawali się nie tylko szaraczkowie, prosta żołnierska brać, ale i arystokraci, do których należał np. Stanisław Radziwiłł. Mamy też taką relację z dzieciństwa ostatniego króla Rumunii, Michała I z rodu Hohenzollern-Sigmaringen, syna Karola II: Swoją drogą, ludzie, którzy mają stellum, gdzie pojawia się Słońce, Mars + inne planety, tak czy inaczej zajmują się sensem przywództwa, agresji, przemocy, wojny itd., tyle że w bardziej skomplikowanej, mniej dosłownej formie. Przykładami na to są np. psycholog Alfred Adler (Słońce-Merkury-Mars), reżyser Brian de Palma (Słońce-Merkury-Mars-Neptun), antropolog kultury Joseph Campbell (Słońce-Merkury-Mars), którzy dzięki obecności innych planet sublimują energię Marsa i wykorzystują ją każdy na swój sposób: do tworzenia teorii o dążenia do przewagi i mocy (Adler), opowieści gangsterskich (de Palma) i mythosie bohatera-wojownika (Campbell).Wróćmy jednak do horoskopu Piłsudskiego. Słońce naszego bohatera ma trygon z Neptunem w Baranie, co dodaje mu mistycznego nimbu i pozytywnej umiejętności wpływu na zbiorowości, zwłaszcza wojskowe (Baran) i kwinkunks z Uranem w Raku, co niestety świadczy po pierwsze o niedocenianiu jego pracy - bo ogarnięcie Polski to bardzo ciężka praca, niezależnie od epoki - przez naród (Rak), także przez to, ze sporo z tego, co udał mu się zrobić, zostało zniszczone (Uran), dokładnie tak jak dworek jego rodziców na Kresach, a po drugie o znerwicowaniu. Nałkowska zanotowała, jak mówił: Żyję sobie jak salamandra w tych krótkich spięciach. To, co wyraźnie rzuca się w oczy i co stanowiło przyczynę kłopotów, to brak u Piłsudskiego planet w żywiole Powietrza. Przypuszczalnie miał Ascendent w Wodniku, jednak to mało. Brak Powietrza w horoskopie nie oznacza z automatu braku inteligencji, jak się wydaje wielu początkującym astrologom, jednak niesie trudności w komunikacji. Bardzo przydałby mu się w najbliższym otoczeniu kilka osób z mocno podkreślonym znakiem Wodnika - dla zyskania nie tyle szerszego spojrzenia, co do tego, jak dalej działać, by ze zwycięstw płynęły korzyści nie tylko militarne, ale wszelakie, w tym humanistyczne. Polska jako naród ma Księżyc w Wodniku i bez wolności Polacy czują się jak ptaki w klatce. Niestety ognistym jednostkom trudno jest zrozumieć ideę, że inni także mają swoje indywidualne potrzeby; a przy braku Powietrza w horoskopie z pewnością brak im obiektywizmu. Przy takim braku w horoskopie potrzeba nieustannego treningu z obiektywizmu i sztuki komunikacji (w dwie strony, nie tylko wydawania poleceń), którego nikt z otoczenia Piłsudskiego udzielić mu nie mógł. Wymieńmy po kolei: jego żona Aleksandra to także Strzelec, Ignacy Mościcki - kolejny Strzelec, adiutant - Wieniawa-Długoszowski - Lew, Bogusław Miedziński - Baran, Adam Koc - Ryby, Walery Sławek - Skorpion, Edward Śmigły-Rydz - Ryby, Gabriel Narutowicz - Ryby; Kazimierz Bartel - Ryby, Kazimierz Świtalski - Ryby, Tadeusz Hołówko - Panna, Aleksander Prystor - Koziorożec. Wanda, starsza córka, solarny Wodnik, była wtedy jeszcze dzieckiem. Nawet jego adwersarz, Roman Dmowski, był solarnym Lwem! Jak oni mogli dyskutować? Mogli tylko głośno krzyczeć, JA! JA! JA! - jak to zwykle robią ogniste jednostki, albo też próbować nacisków emocjonalnych, jakie stosują znaki wodne. Honoru znaków powietrznych bronili jedynie Józef Beck - Waga, który po przewrocie majowym miał za zadanie utrzymywać, jakże chwieją równowagę na i Janusz Jędrzejewicz, który zajmował się ważną, ale nieprominentną oświatą. Jędrzejewicz nie zajmował ważnego stanowiska, a Beck, jak znakomita większość Wag, był koniunkturalistą i z pewnością zgadzał się na wszystko, co mu tylko pasowało. Wg mnie jedynie Wodnik mógł mieć odwagę, żeby huknąć tak jak trzeba na Marszałka, ale kiedy jest się kimś wielkim - między innymi dzięki refleksowi i działaniu, to niekoniecznie chce się słuchać kogoś, kto zajmuje się abstraktami, takimi jak wolność jednostki, prawdy obiektywne czy samopoczucie zwykłych ludzi. Wodnikiem był Wincenty Witos, obalony w przewrocie majowym premier... Szkoda, że się nie dogadali, być może mielibyśmy inne pole do działania później, kiedy dwóch szalonych dyktatorów wpadło na pomysł, że nie tylko Polska, ale i reszta świata są łakomym kąskiem. Nie zmienia to tego, że Piłsudski był prawdziwym rycerzem na ukochanej Kasztance (jeszcze jedne atrybut znaku Strzelca), bohaterem, urodzonym wodzem promieniującym autorytetem, który zniewalał tak możnych, jak i maluczkich tego świata. Piłsudski ma horoskop człowieka, który będzie kochany i pamiętany. Oczywiście, adwersarze także istnieli, jednak w wypadku postaci tego formatu nie ma możliwości, by wszyscy byli zadowoleni. To nie tylko nasza lokalna opinia. Edgar Vincent D'Abernon, brytyjski pisarz i dyplomata pisał po cudzie nad Wisłą: Cieszmy się, że Piłsudski urodził się Polakiem. Anglicy mieli swojego króla Artura na przełomie V i VI wieku, myśmy mieliśmy swojego właściwie przed chwilą, w wieku XIX i XX. Gdyby urodził się w Średniowieczu, trubadurzy układaliby o jego wyczynach pieśni. Polska więcej dzięki niemu zyskała, niż straciła. Być może by nie istniała. Błędów nie popełnia jedynie ten, kto nic nie robi, a Piłsudski zrobił bardzo wiele. Także dla nas, żyjących dziś. Mamy świadectwa pochodzące z I Wojny Światowej, tej samej, w której po raz pierwszy na masową skalę użyto miotaczy ognia, gazów trujących i czołgów, a więc czasów zgoła nierycerskich, że ludzie Marszałka wiedzieli, z kim mają do czynienia. 19 marca 1919 roku, w imieniny Ziuka, jego wierni legioniści puścili w obieg w Warszawie opracowany wcześniej cover Mazurka Dąbrowskiego pt. Pieśń Legionistów Polskich, jako ulotkę: Jeszcze Polska nie zginęła,
25 - 28 października 2010 Drukuj
| |||
| na górÄ™ strony ˆˆ |
Uni Garden © Józefina Jagodzińska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Webmaster - ITB Vega, Poszukiwane frazy Alchemia, astrologia, astrolog, astropsychologia, horoskop, horoskopy, horoskop osobisty, horoskop urodzeniowy, horoskop prognostyczny, poszukiwane, horoskop indywidualny, horoskop partnerski, horoskop miłosny, wróżka Warszawa, horoskop zdrowotny, znaki zodiaku, Tarot, astrologia, astrolog, ezoteryka, psychotronika, parapsychologia, rozwój duchowy, pomoc duchowa, wiedza duchowa, duchowa wiedza, wiedza tajemna, Tarot, Huna, magia, uzdrawianie, uzdrowiciel, uzdrowicielka, kurs, kursy, warsztat, warsztaty, Warszawa |