Gdy zgasną światła, rozlegną się oklaski
Umarli wstaną, aktorzy zdejmą maski
Ukłonią się, kurtyny spadnie szal
Kat przytulił ofiarę, z suflerem idą chlać
Na pustych deskach zostaną dekoracje
Reżyser z primadonną idą na kolację
Zostaną tylko na sceny padole
Ci którzy wierzą w swoje role
To tylko gra
Akt się zaczyna
Na scenę - maski włóż!
To tylko gra
Zło znów zabija
Ale w rękojeść wchodzi nóż
To tylko gra
Na niby cuda są i dziwy
To tylko gra
Ale teatr za to jest prawdziwy
Antrakt się zaczął, z miłości do kelnerki drży Otello
Czas na reklamy, Hamlet całuje się z Ofelią
Rozmów gwar, czaszka Yorricka lśni spod krzesła
Pojutrze bal - Lady Macbeth radość w oczach błyska
Już po spektaklu, czerwoną farbę mydło zmywa z rąk
Wieczór się zaczął - łachmany idą w kąt
Ktoś lepiej grał, ktoś nie - to nie premiera
Codziennie ktoś udaje, że kocha i umiera
To tylko gra
Akt się zaczyna
Na scenę - maski włóż!
To tylko gra
Zło znów zabija
Ale w rękojeść wchodzi nóż
To tylko gra
Na niby cuda są i dziwy
To tylko gra
Ale teatr za to jest prawdziwy
Koniec spektaklu, za chwilę każdy się oddali
Zostaną ci, co na własne role się nabrali
Nie widzą kwiatów i nie słyszą braw
Oni wciąż grają dla kurtyny brudnej, pustych ław
To nic, że mrok - oni znają scenografię
Jeżeli trzeba na pamięć wszędzie trafią
Oni wciąż grają na serio - rozpacz, ból
Choć to komedia, to najlepsza jest z ich ról
To tylko gra
Akt się zaczyna
Na scenę - maski włóż!
To tylko gra
Zło znów zabija
Ale w rękojeść wchodzi nóż
To tylko gra
Na niby cuda są i dziwy
To tylko gra
Ale teatr za to jest prawdziwy