
Pewnego razu mądry sufi uzdrowił dziecko, które było chore. Stało się to tak, wziął dziecko na ręce, że szepnął nad nim kilka słów, a potem oddał je rodzicom, mówiąc, że malec wkrótce poczuje się lepiej.
Jednak jakiś niedowiarek z dalszej rodziny oburzył się i stwierdził, że to niemożliwe, żeby kogoś uleczyć kilkoma słowami.
Ów sufi był człowiekiem łagodnym, a jednak czując zwątpienie tego człowieka, a za nim i reszty rodziny, odwrócił się i krzyknął:
- Jeśli tego nie rozumiesz, jesteś głupcem nad głupcami! Osioł!!
Niedowiarek zrobił się czerwony jakby oblał go war i obrażony wściekle spojrzał na sufiego, otwierając usta, żeby nawrzeszczeć na uzdrowiciela.
A wtedy sufi uśmiechnął się i rzekł:
- Jeżeli jedno słowo mogło cię tak rozzłościć, to czemu wątpisz, że istnieją słowa, które leczą?
Opowieść suficka,
opracowanie Józefina Jagodzińska
Zdjęcie sufiego pochodzi z Sudanu i dzięki uprzejmości Babasteve ma status CC.