
|
|
|
Dowcipy Baubo Jesteś w: Teksty » Kobieta biegnąca z wilkami » Wrzący kociołek Baubo WYPISY Z MATUR 98'
— Gramatycznie rzecz biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec. DEDAL NA KARTKÓWCE
RYCERSKI ETHOS NA KARTKÓWCE KOBIECE PLOTECZKI Plotkowałyśmy sobie aż miło w damskim gronie na tematy filmowe, romantyczne i erotyczne. Jedna babeczka w pewnym momencie się przejęzyczyła i zamiast "Kwiat mego sekretu" (film) powiedziała "Sekret mego kwiatu", po czym spłonęła jak piwonia W APTECE... W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają: CO OZNACZA SŁOWO SEX... Co wpisują polscy pasażerowie, wypełniając karty lądowania w USA: Sex: nie dotyczy PREZERWATYWY Kiedy pracowałam w radiu, mieliśmy od czasu do czasu audycje sponsorowane. Tym razem tematem był bezpieczny seks, a sponsorem była firma produkująca prezerwatywy. Redakcja dostała w związku z tym w ramach promocji kilkaset prezerwatyw. Prawie wszyscy w redakcji mieli po dwadzieścia kilka lat, więc temat wzbudził zrozumiałą radość: obok zupełnie zwykłych, wielosmakowych czy różnokolorowych były też egzemplarze z kolcami, z figurkami krasnoludków na końcu itp. O ósmej rano taka sterta, piętrząca się na centralnym stole redakcji, była sensacją: cały zespół, to jest około trzydziestu osób, siedząc na porannym spędzie szeroko komentował co ciekawsze egzemplarze. Do godziny siedemnastej sensacja spowszedniała i nikt już specjalnie nie zwracał uwagi na stos plastikowych paczuszek,tym bardziej, że dzień był wyjątkowo męczący: był środek lata, cholernie gorąco, a klimatyzacji niet. Audycja naszej redakcji już się zaczęła, więc reporterzy wreszcie mieli święty spokój. Usiadłam z kilkoma moimi koleżankami, żeby napić się czegoś zimnego i odpocząć po bieganinie całego dnia. Na stoliku piętrzył się stos prezerwatyw, a my, w cienkich sukienkach, krótkich szortach i bluzeczkach na ramiączkach siedziałyśmy i gadałyśmy, nie zwracając uwagi na spowszedniałą sensację. Wiadomo, że przy takich stolikowych rozmowach człowiek zaczyna się bawić tym, co ma pod ręką - czy to papierowe serwetki, czy długopis, czy cokolwiek innego. I tutaj też tak było: niektóre dziewczyny bezwiednie miętosiły prezerwatywy. Traf chciał, że w części muzycznej audycji brał udział młody zespół rockowy i jeden z chłopców z tego zespołu, nota bene całkiem ładniutki, przyszedł po coś do redakcji. Wszedł do pokoju, gdzie wcześniej nie zaglądał, a w którym urzędowałyśmy my - i nastąpiła chwila krępującej ciszy: sześć par damskich oczu zwróciło się w stronę intruza. Chłopak w mgnieniu oka ogarnął sytuację: 6 skąpo ubranych bab w wieku rozrodczym gapi się na niego jak stado głodnych lwic, na stoliku, przy którym siedzą, piętrzy się stos prezerwatyw, a one bawią się nimi i patrzą... Chłopak nie mówiąc ani słowa cofnął się i wyskoczył z pokoju jak oparzony. Cisza wisiała w pokoju jeszcze przez chwilę, a potem wybuchłyśmy gromkim śmiechem, kiedy do nas dotarło, co sobie pomyślał...
MOJA ODA Ostatnio, porządkując stare czasopisma i zapadając się od czasu do czasu w któryś z tekstów, trafiłam na artykuł zatytułowany "Oda do pochwy". Zdziwiłam się, spojrzałam drugi raz, a tam jak wół stoi "Oda do pokrzywy".Jeżówka Purpurow Jadąc metrem, przeglądam jedno z bezpłatnych pism - i co napotykają moje oczęta? Artykuł o wdzięcznym tytule "Genitalny samouk". Chwila zdziwienia, czytam tytuł ponownie i okazuje się, że tekst o Satrianim nosi o wiele skromniejszą nazwę: to zaledwie "Genialny samouk". Jeżówka Purpurowa
PRZEŚCIERADŁA Swego czasu pracowałam w agencji reklamowej, która organizowała promocje dla różnych firm. Tym razem zajmowaliśmy się dużą firmą produkującą wyposażenie turystyczne, w tym ekskluzywne namioty, podwójne śpiwory itp. W pewnym momencie okazało się, że zabrakło prześcieradeł dodawanych do towarów w ramach promocji. Zadzwoniłam do hurtowni, by je zamówić i wdałam się w rozmowę z panem, który odebrał telefon. Podałam mu, jakie mają być kolory, materiał i wielkości prześcieradeł - a zamówiłam ich całe 50 sztuk - i kiedy już wszystko uzgodniliśmy, pan zapytał, skąd dzwonię. Odpowiedziałam bez namysłu: O CZYM MYŚliSZ? Na imprezie u kogoś w domu przeglądałam książki, będąc już na lekkim rauszu. W pewnym momencie zauważyłam ciekawy tytuł: "O masturbacji". Zaciekawiona, wyciągnęłam książkę z biblioteczki, żeby ją dokładniej przejrzeć. Jakież rozczarowanie: tytuł książki w rzeczywistości brzmiał "O nasturcji"... Perła Muszkatołowa MÓJ BRACIE Byłam kilkuletnim dzieckiem, kiedy moi rodzice przyjechali na kontrakt do Polski. Zabrali ze sobą także moją starszą siostrę i brata. Na początku oczywiście nie rozumieliśmy polskiego, w przeciwieństwie do naszych rodziców, którzy już przed wyjazdem trochę się go poduczyli. Niedługo po przyjeździe rodzice zabrali nas do ZOO. Była to słoneczna sobota, więc w ZOO był tłum rodziców ze swoimi pociechami. W pewnym momencie zaczęliśmy z rodzeństwem rozrabiać, ganiać się i głośno krzyczeć. Ponieważ byłam najmniejsza, nie mogłam dogonić brata, więc krzyczałam raz po raz: MIŁOSNE DRŻENIA Pewnego dnia kanadyjscy sejsmolodzy zarejestrowali sygnały coraz bardziej nasilającego się trzęsienia ziemi, pochodzące z jednej ze stacji. Zaalarmowali policję, która natychmiast pojechała w tamten rejon. Sejsmolodzy ze zdziwieniem zuważyli, że kiedy otrzymali raport od patrolu policyjnego, że tamci są już na miejscu epicentrum, wstrząsy nagle ustały. Policjanci szybko ustalili źródło dziwnej aktywności sejsmicznej: na dachu betonowego budynku wyposażonego w czujniki reagujące na wstrząsy para zakochanych rozłożyła sobie koc... Byli sobą tak zajęci, że wynik ich aktywności sejsmografy zarejestrowały jako trzęsienie ziemi. Wydruki komputerowe z zapisem tego wydarzenia trafiły do działu anamalii sejsmicznych pod nazwą: "Miłosne drżenia w strefie uskoku kanadyjskiego".
JAK RODZĄ SIĘ DZIECI Moi rodzice byli tak wstydliwi, że jakoś nigdy nie odważyli się porozmawiać ze mną o seksie, o tym, skąd się biorą dzieci i tym podobne. Jako dziecko dociekliwe w wieku sześciu lat podkradłam mojem starszemu bratu, który akurat wchodził w okres dojrzewania, książeczkę "O chłopcach dla chłopców" i tym sposobem uświadomiłam się sama. Niestety, nie do końca. Autorzy owej książeczki w tak ogólny sposób wyjaśniali, jak dochodzi do zapłodnienia, że nabrałam przekonania, że dzieci rodzą się pupą. Trwałam w tym przekonaniu do dwunastego roku życia, pomimo licznych lektur tego rodzaju (bibliotekarki wypożyczały je z bardzo niewyraźną miną): autorzy niezwykle zgodnie byli bardzo ogólnikowi co do tego, jak dokładnie przebiega seks. Nagły wstrząs poznawczy zawdzięczam koleżankom z klasy, co nastąpiło przy wymianie jakiś sprośnych dowcipów... Trochę to tragiczno-komiczne: przez sześć lat dzięki pruderyjnym podręcznikom, które teoretycznie miały uświadamiać, byłam przekonana, że standardowy seks jest analny. PODRÓŻ DO RWANDY Generał Eisenhower miał wizytować oddziały wojskowe w Rwandzie (może to było Borneo, może to był generał McArthur. Nazwy i nazwiska niewiele mi wtedy mówiły). Gubernator zażyczył sobie, żeby wszystkie tubylcze kobiety stanęły na poboczu drogi i wiwatowały na cześć generała, który miał przejeżdżać tamtędy dżipem. Jedyny kłopot w tym, że Afrykanki nie nosiły żadnych ubrań oprócz paciorków i małych przepasek. Tak przecież nie wypada. Gubernator wezwał więc naczelnika plemienia i zwierzył się z kłopotu. Ten uspokoił go. Jeśli gubernator dostarczy kilka tuzinów spódnic i koszul, on już dopilnuje, żeby włożyły je na tę jedną szczególną okazję. Gubernator i miejscowi misjonarze przyobiecali dostarczyć odzież. Świetlista Cantadora Drukuj
| |||
| na górę strony ˆˆ |
Uni Garden © Józefina Jagodzińska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Webmaster - ITB Vega, Poszukiwane frazy Alchemia, astrologia, astrolog, astropsychologia, horoskop, horoskopy, horoskop osobisty, horoskop urodzeniowy, horoskop prognostyczny, poszukiwane, horoskop indywidualny, horoskop partnerski, horoskop miłosny, wróżka Warszawa, horoskop zdrowotny, znaki zodiaku, Tarot, astrologia, astrolog, ezoteryka, psychotronika, parapsychologia, rozwój duchowy, pomoc duchowa, wiedza duchowa, duchowa wiedza, wiedza tajemna, Tarot, Huna, magia, uzdrawianie, uzdrowiciel, uzdrowicielka, kurs, kursy, warsztat, warsztaty, Warszawa |